środa, 13 września 2017

Pracuję na luksus



Praca ze starymi ludźmi,często chorymi psychicznie, często dotkniętych depresją także i na nas nie wpływa pozytywnie. Bo to nie jest tak, jak często mnie pytają Panie rekrutantki: "czy lubi Pani przebywać ze starszymi ludźmi i co sprawia, że Pani to lubi? ". Jak można lubić przebywanie z osobą psychiczną, a większość naszych podopiecznych zmiany w mózgu ma. Jeśli przez lata obcujemy w kółko tylko z chorobami, starymi ludźmi, to na pewno one nas nie uskrzydlają.
Nasza telewizja polska to też jakieś ciągłe wstrząsy, nieszczęścia, pożary, zabójstwa, zamachy - emocjonalne artykuły pierwszej potrzeby. Czy ktoś z nas usłyszał aby w telewizji padła wiadomość, że np. samolot doleciał do celu?
Opiekunki to też często kobiety, które w Polsce, w domu są poniewierane, pogardzane, pozbawione praw (tak przynajmniej wynika z komentarzy pod postami opiekunek/ i zachowują się niekiedy w podobny sposób wobec tych, którzy są od nich jeszcze słabsi. Bo nędza w domu i wykluczenie to nie jest szkoła dobrego charakteru. Oczywiście istnieją wyjątki - ale to raczej wyjątki zasługujące na szczególny podziw.
W którą więc stronę człowiek nie spojrzy tam smutek, tragedie, złośliwość i nienawiść. A my w naszej pracy tego nie potrzebujemy a wręcz odwrotnie potrzeba nam motywacji, radości, uśmiechu.
I ja po kilku latach postanowiłam w swoim życiu zrobić porządek. Znaleźć sobie pasje, zainteresowania,  odciąć się od smutków i trosk, od paplania ciągłego o nieuczciwych agencjach, od pseudoopiekunek, kupek i pampersów naszych podopiecznych. Piszę o tym to fakt, bo chcę wskazywać nieprawidłowości w naszej pracy, naduzycia agencji czy bezmyślność innych opiekunek, ale nie zamierzam tym tematem żyć.
Zaczęłam od zmiany swoich lektur, od wyznaczenia sobie celów, sprecyzowania swoich marzeń.
I tak trafiłam na grupę na fb "Przyciągam szczęście". Ale jest i druga super grupa "Prawo przyciągania". To chyba jedne z najlepszych grup na fb, tak pozytywnie nastawione do drugiego człowieka, do świata. I ja swój dzień, czy to jestem w domu, czy w pracy z kolejną demencyjną podopieczną właśnie zaczynam od odwiedzenia tych grup..W tych grupach ładuję moje akumulatory, nie jakimiś durnymi obrazkami o kawusi i pozdrowionkach ale tekstami, które naprawdę motywują, historiami osób, które może właśnie przed chwilą doznały kolejnego dowodu szczęścia, radości. I to właśnie te opowieści ludzi szczęśliwych zadowolonych, pełnych nadziei i otuchy sprawiają, że mi się chce. Chce mi się budować moje własne życie. Bo moja droga do sukcesu jest cały czas w budowie.
Dzięki tej grupie i ja przyciągam szczęście. Ośmieliłam się pragnąć. Ośmieliłam się snuć nowe marzenia. Ośmieliłam się odkurzyć stare marzenia. Bo pragnienie...moje pragnienie luksusu to tworzenie. Pragnienie i przemienianie tych pragnień w rzeczywistości - jest wypełnieniem celu, dla którego żyję. Na tym polega prawdziwe bogactwo życia..
Któraś teraz ze złośliwych opiekunek odezwie się: zachciało się jej luksusu. Tak...zachciało mi się luksusu bo luksusem jest dla mnie wolność wyboru. Praca z przyjemnością i dla przyjemności. Bezstresowe życie. spełnienie osobiste, moje pasje, świece i blog na stronach których codziennie się z Wami witam. Czasami wystarczy absurdalny drobiazg. A może luksusowe życie to po prostu nieprzegapione życie. Zycie z pełną świadomością swoich własnych celów, zamierzeń i pragnień.
Zamierzam pozwolić sobie na luksus, wyjść z domu, trochę zmoknąć patrząc na krople deszczu, patrząc na tęczę.
Bo tak jak powiedziała jedna z komentatorek...szczęśliwa opiekunka to dobra opiekunka. :)
/EE/

9 komentarzy:

  1. Ja tak postępuję od jakiegoś czasu i naprawdę widzę efekty!gratuluję ,do takiego podejścia trzeba po prostu...dorosnąć��

    OdpowiedzUsuń
  2. W pełni się zgadzam z tymi przemyśleniami. My sami przyciągamy do siebie szczęście , powodzenie , radość. Nie na darmo mówi się : z kim przystajesz, takim się stajesz. Dlatego trzeba unikać negatywnych informacji i niestety ale i osób bo to one mają na nas poniekąd wpływ, na nasze pozytywne postrzeganie świata.

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio moja zmenniczka napisała mi umłam z nudów wszystkie okna uprałam firanki oczywiście bez dodatkowej zapłaty sic! ja na tym samym miejscu z nudów zrobiłam sobie maseczke zaczęłam cwiczyć jogę i medytować w słoneczne dni na tarasie po prostu często nie robię nic jest cudnie moja podopieczna dobiega kresu swoich dni zadbana czysta najedzona a ja zapoznaje się ze sobą delektuje wolnymi chwilami relax przy kontakcie z osobami obarczonymi chorobami psychicznymi jest nieodzowny zachwile jade do domu zadowolona z kontraktu szczęśliwa że do domu ale nie mam poczucia straconego czasu po prostu to pewien etap w moimzyciu pozdrawiam i przypatrze się opisanym grupom może coś przypadnie mi do gustu pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak można cuda wianki z nudów Ale my mamy być opiekunami sprawnymi a nienarobionymi więc też zaczęłam się gimastykowac czego w domu nie robię i uczę się języka i jest mi trochę lepiej

      Usuń
  4. Pięknie napisane! Ma Pani talent do pisania a przy tym motywuje Pani do działania :) bardzo się cieszę że trafiłam na Pani blog tym bardziej ze składam aplikacji do opieki nad osobami starszymi i wiem jakie to trudne zajęcie... wcześniej byłam już opiekunką. Powiedziałam sobie że nigdy więcej ale los chciał inaczej... proszę trzymać kciuki aby ta praca przyniosła pozytywny owoc. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję.....Proszę byc dobrej myśli..i gdy pojedzie Pani to proszę ze soba zabrać swoje pasje, hobby...drobiazgi...będzie łatwiej. Proszę do mnie pisać zawsze gdy będzie źle ale i gdy będzie dobrze. :)

      Usuń
  5. Jestem na kilku forach i tylko czasami się 'wtrącam' bo również nie bawią mnie wpisy "miłego dzionka " i "smacznej kawusi", ale Pani wpisy czytam z zapartym tchem. Ma Pani , pani Ewo szczególny dar tak zwane "lekkie pióro "lub "lekką rękę "i miło mi , że na panią trafiłam.Ja byłam 1 raz w pracy " w opiece " , mam mieszane odczucia ze względu na moją zmienniczkę , ale bardzo chciała bym jeszcze pojechać. Lubie tę pracę , szanuję ludzi starszych i rozumiem , że czasami ich zachowanie bywa różne, ale staram się to zrozumieć , bo choroba demencja ma różne objawy i bywa nieciekawie.Serdecznie panią pozdrawiam i życzę wytrwałości w pracy i pisaniu bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkim dziękuję za miłe, dobre i ciepłe komentarze.
    proszę do mnie zawsze pisać gdy będzie źle ale i wtedy gdy będzie super.
    Mozna mnie znaleźć na fb..tam jest chat, tam jest opcja wiadomości.
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. PANI EWO PIEKNIE PANI TO WSZYSTKO OPISUJE ,TAK SPOKOJNIE ,NATURALNIE TAK JAK POWINNO WYGLADAC ZYCIE NASZE W PRACY ,,OD DZIS MUSZE ZACZĄC ŻYC TAK JAK PANI PISZE BEZ STRESY ,NERWÓW BO TO W NICZYM NIE POMAGA ,,TYLKO CZŁOWIEK WPEDZI SIE W CHOROBY POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń

Ja na Facebooku